fb
człowiek bez barier
Proteza Pierwsze Kroki
Czy można takiej osobie pomóc?

 

Wypadki w gospodarstwie rolnym bywają trudne i mogą skutkować bardzo poważnymi obrażeniami. Najbardziej tragiczne są jednak wówczas, gdy ulegają im dzieci. Ich powodem może być nieuwaga opiekuna, niezabezpieczone maszyny rolnicze czy roztargnienie samego malucha, konsekwencje bywają jednak niezwykle poważne i nieraz kładą się cieniem na życiu dziecka.

Podopieczna programu Pierwsze kroki, Andżelika, wychowywała się na wsi, w miejscowości Wieruszów, w gospodarstwie rolnym swoich rodziców. Wydawałoby się, że to idealne miejsce na spędzenie dzieciństwa – bliskość przyrody, rodzice pracujący w przydomowym gospodarstwie rolnym, wiele swobody w poznawaniu świata.

Nie zawsze jednak są to warunki najbezpieczniejsze dla dziecka. Praca w gospodarstwie rolnym jest trudna i absorbująca, a w okresie szczególnie nasilonych prac rolniczych właściciele gospodarstwa nie zawsze są w stanie jednocześnie wykonać wszystkie konieczne czynności w polu i cały czas sprawować opiekę nad dziećmi.

Andżelika jak większość dzieci na wsi przebywała zazwyczaj w pobliżu pracujących rodziców lub dziadków. Tak było także w dniu wypadku. Dwuletnia wówczas dziewczynka bawiła się w pobliżu działających maszyn rolniczych, a dorośli zajmowali się pracą. Dziadek Andżeliki pomógł dziewczynce wejść na ciągnik, nie zauważył jednak, że tuż przy maszynie działa ślimak do cięcia słomy. Dziecko, nie zdając sobie sprawy z niebezpieczeństwa, włożyło w niego rączkę. Kończyna została urwana.

Andżelika trafiła natychmiast do szpitala. Niestety, rączki nie dało się uratować. Została amputowana powyżej łokcia, a sama dziewczynka po długim pobycie w szpitalu we Wrocławiu wróciła do domu.

Przez dłuższy czas funkcjonowała jedynie w gronie rodziny, ze względu na brak kończyny nie chodziła do przedszkola, wymagała pomocy przy wszystkich czynnościach. Samodzielność, której dopiero się uczyła, została jej przez wypadek odebrana.

Dwa lata po wypadku w sprawę włączyła się spółka VOTUM.

Eksperci przeanalizowali sprawę i podjęte do tej pory czynności i rozpoczęli proces uzyskiwania dla poszkodowanego dziecka należnych świadczeń – odszkodowania i renty. Udało się  zdobyć dla Andżeliki 160 tysięcy złotych odszkodowania, jednak w opinii ekspertów VOTUM S.A. nie jest to wystarczająca rekompensata krzywdy dla dziewczynki. Trwają również starania o przyznanie Andżelice renty. Jednocześnie rozpoczął działania zespół Pierwszych kroków.

Dziewczynka została skierowana do Polskiego Centrum Rehabilitacji Funkcjonalnej Votum i z pomocą partnera programu, firmy Ottobock, udało się także dobrać protezę, dzięki której Andżelika będzie mogła chwytać przedmioty i używać obu rąk w codziennym życiu.

Cały proces wymaga od dziewczynki wielkiej pracy nad swoją sprawnością, ale pobyt w PCRF-ie, nauka korzystania z protezy i rehabilitacja daje jej też sporo radości.

Ze względu na brak kończyny Andżelika początkowo była odizolowana od rówieśników i pozbawiona wielu możliwości naturalnych dla dzieci w jej wieku. Patrzenie, jak nabiera pewności w posługiwaniu się protezą i odkrywa świat, daje nam wiele satysfakcji i motywacji do pomagania kolejnym poszkodowanym w wypadkach osobom.

© Copyright 2017 – VOTUM S.A