fb
Izabela
Izabela Sopalska-Rybak działaczka społeczna

Prezeska Fundacji Kulawa Warszawa

Trenerka, działaczka społeczna

 

Dostępna Warszawa

Przed założeniem Fundacji Kulawa Warszawa działała jako osoba prywatna na rzecz udostępniania miasta dla osób z niepełnosprawnościami. Współpracowała z różnymi organizacjami, w tym Fundacją Kultury Bez Barier, Fundacją MaMa, Towarzystwem Przyjaciół Szalonego Wózkowicza. Prowadzi szkolenia dla pracowników różnych instytucji z zakresu profesjonalnej obsługi osób z niepełnosprawnością, sprawdza dostępność, pomaga przy projektowaniu nowych budynków oraz przestrzeni. Portal KulawaWarszawa.pl, który prowadzi od 2012 roku, otrzymał nagrodę m. st. Warszawy w 2014 r. Prywatnie zawodniczka Warszawskiej Drużyny Rugby na Wózkach Four Kings.

Możemy mówić o niepełnosprawności z dwóch perspektyw – osoby, która jej doświadcza, i jej otoczenia.

Przestrzeń publiczna czy najbliższa sfera osoby z niepełnosprawnością często nie są dostosowane do jej potrzeb, a to powoduje z kolei, że ograniczenie sprawności jest bardziej odczuwalne. Dlatego ważne jest, żeby dostosować tyle elementów, na ile mamy wpływ, czyli przede wszystkim własne mieszkanie.

Mobilność

Kiedy zaczęłam mieć problemy z chodzeniem, nie miałam prawa jazdy ani samochodu. Szybko zaczęło to mi utrudniać codzienne funkcjonowanie, szczególnie zimą, w deszczowe dni lub kiedy po prostu chciałam pójść do pracy. Teraz wiem, jak dużo straciłam i jak wielu rzeczy sobie odmówiłam przez brak samochodu i prawa jazdy. Pewnie wielu ludzi mogłoby powiedzieć to samo, ale w przypadku osób z niepełnosprawnością ruchową jest to szczególnie odczuwalne.

Podobnie jest z wózkiem. Dla wielu osób jest on czymś straszny, przygnębiającym, a przecież gdyby nie on, jedyne, co by mi pozostawało, to leżenie w domu. Wózek i inne sprzęty ortopedyczne, szczególnie dobrej jakości i dopasowane do potrzeb i możliwości, dają wolność. Są stworzone po to, żeby ułatwić lub po prostu umożliwić zwykle funkcjonowanie i czerpanie z życia pełnymi garściami.

Uwielbiam ludzi

Jestem osobą, której jest wszędzie pełno, a przynajmniej lubię, kiedy się dużo dzieje. Nie potrafię leżeć w domu i nic nie robić. Zawsze mam wrażenie, że to marnowanie czasu. Kocham swoją pracę, uwielbiam ludzi, z którymi pracuję, i w tej chwili nie wyobrażam sobie, że przetrwałabym bez tego. Mam wrażenie, że każdy może znaleźć coś dla siebie, trzeba tylko chcieć i mieć pomysł.

Sport

Od zawsze w moim życiu był sport. Jako nastolatka trenowałam koszykówkę, grałam też w piłkę ręczną, nożną, siatkówkę. Co zabawne, wcale nie biegałam szybko, nie skakałam wysoko, ale nie wyobrażałam sobie życia bez sportu. Kiedy dowiedziałam się, że jestem chora na stwardnienie rozsiane i lekarz kazał mi ograniczyć wysiłek fizyczny, z dnia na dzień musiałam znaleźć inną pasję, zmienić plany na przyszłość. nagle w moim życiu pojawiło się rugby na wózkach. Zakochałam się w tej dyscyplinie! Początki były trudne, bywało śmiesznie, a nawet strasznie, ale robiłam to, co kochałam.

Rugby na wózkach stało się czymś, pod co ustawiam sobie cały grafik, pracę,. SM jest chorobą postępującą i wiem, że przyjdzie taki czas, że będę musiała przestać grać, ale myślę, że wtedy rugby dalej będzie w moim sercu i nie raz będzie można mnie spotkać na trybunach dopingującą swój klub lub kadrę.

© Copyright 2017 – VOTUM S.A